Synergy – sterowanie kilkoma urządzeniami jedną myszą i klawiaturą

Kiedy pierwszy raz usłyszałem o Synergy w reklamie kanału o IT na youtubie, mało się nie zakrztusiłem pitą właśnie wodą gazowaną. Potem chwilę się zastanowiłem i stwierdziłem, że to nawet nie trudne do zrealizowania. Jak udało się to firmie symless? Zapraszam do lektury.

Czym jest Synergy?

Synergy to program działający na zasadzie klient-serwer. Urządzenie, do którego podłączamy peryferia sterujące resztą, jest serwerem. Cała reszta to klienci. Software pozwala na skonfigurowanie wielu urządzeń pod wieloma różnymi systemami operacyjnymi. Komputer z Windowsem, mac i Raspberry Pi? Żaden problem. Program testowałem na Windowsie 10, Windowsie 7, Ubuntu i Xubuntu, i wszystko działało bez większych zastrzeżeń. Zużycie procesora przez Synergy podczas pracy na energooszczędnym ultrabooku, z średniej półki i systemie Ubuntu nie przekraczało 5%.

 

Konfiguracja

Konfiguracja opiera się o ustawienia zawarte w trzech zakładkach: Screens, Hotkeys i Advanced. Pierwszy odpowiada za umiejscowienie „wirtualnych” wyświetlaczy symbolizujących nasze urządzenia. Oprócz standardowego „na lewo”, „na prawo” możemy również umiejscowić nasze wyświetlacze powyżej i poniżej. Ogranicza nas tylko 12 slotów i wyobraźnia. W hotkeyach możemy ustawić sobie skróty np. przemieszczenie kursora myszki (co za tym idzie również „focusu” klawiatury”) na konkretne urządzenie – przydane przy podłączeniu kilku urządzeń, gdy „suwanie myszką” z lewego końca na prawy robi się uciążliwe. Ostatnia daje takie możliwości jak pingowanie klientów, gesty, ustawienia „martwych rogów”, i inne opcje. W każdym razie zostawiłem wszystko defaultowo i działało.

Połączenie klienta z serwerem można realizować automatycznie (skanuje podsieć i samodzielnie wybiera serwer), lub po wpisaniu konkretnego ip.

 

Dodajmy trochę soli do tej kompozycji

Niestety, całość nie działa aż tak perfekcyjnie, jakby się tego oczekiwało. Nie jestem pewien czy to przez program, czy jednak przez mój router, ale zdarzają się lagi i wciśnięty raz klawisz na klawiaturze serwera, wywołuje na sfocusowanym kliencie kliknięcie tego przycisku kilkukrotnie. Drugą wadą jest brak wsparcia transferu plików między Linuxami a pozostałymi systemami. Takiej funkcjonalności możemy oczekiwać (jeśli wierzyć zapewnieniom autorów) tylko od Maców i Windowsów. Kopiowanie tekstu przez schowek działa wyśmienicie na każdym systemie.

Podsumowanie

Synergy to znakomity program gdy pracujemy na kilku urządzeniach. Spełnia swoje zadanie znakomicie i nie kosztuje dużo. Samodzielnie można go skompilować z kodu źródłowego lub kupić od autorów prekompilowane binarki za cenę ~19$ pod tym adresem. Za możliwość szyfrowania połączenia, za pomocą OpenSSL musimy dopłacić kolejne 10$ lub też samodzielnie dokonać stosownych zmian w kodzie źródłowym. O ile kompilacja na linuxach to kwestia kilku minut, o tyle skompletowanie całego oprogramowania na Windowsie może sprawić problemy. Osobiście z prespektywy czasu, gdybym wiedział że staję przed alternatywą zmarnowania 4h, lub wsparcia autorów dobrego programu drobną kwotą… Zdecydowanie wybrałbym to drugie. Miłego dnia 🙂